100 lat temu Polska odzyskała niepodległość. 100 lat - jak podsumować tak piękną rocznicę? Warto rozważyć i zapamiętać, co i dlaczego działo się 100 lat temu.
Polska nie odzyskała niepodległości w jednej chwili, jednego dnia. To był proces wieloetapowy, trwający wiele miesięcy i pokonujący niezliczone problemy. W Europie rozlewała się rewolucja komunistyczna, Niemcy przegrywali wojnę i bardzo zależało im na załatwieniu bezpiecznej ewakuacji wojsk z Polski oraz z frontu wschodniego. Rozpadały się wielkie mocarstwa - Rosja i Austro-Węgry, a w Europie w 1918 r. sięgało po niepodległość wiele nowych państw. Polacy burzyli się i coraz głośniej wołali o niepodległość. Rząd niemiecki obawiał się wybuchu rewolucji na terenach Polski i zrozumiał, że "katastrofie w Polsce może zapobiec tylko bohater narodowy".


    11 listopada - gdy w wagonie kolejowym w Compiegne we Francji podpisano zawieszenie broni, w Warszawie przekazano pełnię władzy (najpierw wojskowej, a potem także cywilnej) człowiekowi, któremu zaufali wszyscy - uwolnionemu z niemieckiego więzienia brygadierowi Józefowi Piłsudskiemu.
Jak to się stało, że Polacy rozdarci przez 123 lata, przez trzech zaborców znaleźli wspólny język, że umieli i chcieli się zjednoczyć?
Tę niepodległość wywalczył zwarty front Polaków, czujących się jednym narodem tęskniącym do wolności. Przeróżne organizacje wojskowe i cywilne, różne partie polityczne – wszystkie zaczęły mówić równym głosem.
    Tym, co ich połączyło była tradycja narodowa przekazywana w rodzinach, Tradycja i te najważniejsze symbole: orzeł biały i biało czerwona flaga. Te symbole opiewali polscy poeci i pisarze, gdyż polska literatura mimo usiłowań zaborców była wszechobecna. Dzieci uczyły się czytać z polskiego katechizmu, uczyły się wierszyka; "Kto ty jesteś - Polak mały…" - nawet, gdy potem wysyłano je do niemieckojęzycznej czy rosyjskojęzycznej szkoły. Spajały wszystkich powtarzane nieustannie historie polskich bohaterów - Kościuszko, Poniatowski, Dąbrowski czy Rejtan o nich opowiadano, o nich pisano.
Gdy kończyła się I wojna - pojawili się nowi, potężni i sławni - Piłsudski, Dmowski i Paderewski - tak różni, mający tak różne zasługi, życiorysy i ideologie - ale potrafiący mimo dzielących ich poglądów zjednoczyć się w sprawie uzyskania przez Ojczyznę niepodległości.
Te symbole patriotyczne i te wzorcowe postacie są dla nas bezcenne – są potrzebne by naród nawiązując do nich, mógł w końcu dojść do zgody, by mógł budować, by mógł tworzyć, by mógł się rozwijać. Przez lata przyzwyczailiśmy się do niepodległości i wiele osób nie ceni tego skarbu.
    Marszałek Józef Piłsudski powiedział kiedyś z ironią:
"Polacy chcą niepodległości, lecz pragnęliby, aby ta niepodległość kosztowała dwa grosze i dwie krople krwi. A niepodległość jest dobrem Nie Tylko cennym, ale bardzo kosztownym”.
Warto te słowa mieć zawsze na uwadze.
Obecnie mamy demokrację: a ona polega na tym - że do wyborów różne opcje walczą ze sobą - ale po wyborach wszyscy powinni razem budować kraj - a nie niszczyć go swoją nieustanną niechęcią i negacją wszystkiego.
    Dobro kraju powinno być dla nas najważniejsze - i zamiast pogłębiać podziały i rozniecać wrogość ucieknijmy - chociaż raz na 100 lat, od polityki i sporów.
Każdy z nas dla dobra Ojczyzny ma możliwość dołożyć swoją małą, ale jakże cenną cegiełkę. Szukajmy tego - co dobrego możemy zrobić w życiu, bądźmy aktywni na co dzień.
Ja chcę żyć w społeczności, która nikogo nie wyklucza, która wznosi mosty porozumienia, a swoją siłę czerpie z jedności.
To dzisiejsze, historyczne, Narodowe Święto Niepodległości powinno się stać prawdziwym ŚWIĘTEM JEDNOŚCI - bo tylko jedność pozwoli nam na budowanie lepszej przyszłości dla nas wszystkich.