Medal #5 komandora Zbigniewa Przybyszewskiego

Z  wielką przyjemnością informujemy, że medal komandora Zbigniewa Przybyszewskiego nr  05/I/2018 został jednogłośnie przyznany panu Jackowi Wysockiemu.


Pan Wysocki jako fachowiec w dziedzinie oświetlenia (jest udziałowcem i członkiem Rady Nadzorczej ES-SYSTEM wiodącej polskiej firmy specjalizującej się w oświetleniu profesjonalnym)  i wieloletni donator naszego muzeum zlecił opracowanie planu oświetlenia siedziby Muzeum Helu oraz wykonanie na swój koszt specjalnej instalacji oświetleniowej.


NOC MUZEÓW 2018 - 19 maja

Zapraszamy od 17.00 do 23.00

 Jak co roku, Muzeum Obrony Wybrzeża Stowarzyszenia "Przyjaciele Helu"  zaprasza na NOC MUZEÓW.

Zapraszamy do darmowego, nocnego zwiedzania naszego Muzeum.

Serdecznie zapraszamy dzieci do wspólnej zabawy przed sceną - którą poprowadzi niezrównana Basia Tabor.

Zapraszamy także do zabawy przy ognisku, do pieczenia kiełbasek i wspólnego śpiewania.

Naszą główną atrakcja będzie jednak widowisko militarne, w którym, jak co roku wezmą udział grupy zainteresowanych widzów.

Stanowisko ogniowe B3 wraz przyległym terenem stanie się polem bitwy o przyczółek Czerniakowski  w czasie Powstania Warszawskiego.


Kotwica Zbigniewa Przybyszewskiego

Na ekspozycję w naszym Muzeum trafiła kotwica admiralicji z bardzo ciekawą historią. Przed wojną, kapitan Zbigniew Przybyszewski zbudował w Gdyni dom dla swojej rodziny. Przed domem umieścił - jako oficer marynarki wojennej - kotwicę, marynarski symbol nadziei i bezpieczeństwa.

Wybuchła wojna. Zbigniew Przybyszewski bronił Helu dowodząc baterią im. Heliodora Laskowskiego. Po kapitulacji został wzięty na pięć lat do niemieckiej niewoli. W jego domu pozostałą żona z małą córeczką.

Gdy nadeszło wyzwolenie - Przybyszewski zdecydował powrócić do Ojczyzny i tęskniących za nim bliskich. Wrócił do swojego domu, przed którym stała kotwica. Budował od podstaw Polska Marynarkę Wojenną, dosłużył się w niej stopnia komandora porucznika - i wtedy spotkała go tragedia - niespodziewane aresztowanie przez wojskową bezpiekę, dwa lata tortur i śmierć w majestacie stalinowskiego prawa.

Jego rodzinę wysiedlono, odebrano jej nie tylko męża i ojca - ale i cały majątek. Po 56 roku, po formalnej rehabilitacji, rodzina Przybyszewskich wróciła do swojego domu, przed którym ciągle czekała ich kotwica, postawiona tam przez Zbigniewa Przybyszewskiego.

Zmienne koleje losu doprowadziły, że z czasem rodzina Przybyszewskich sprzedała dom. Zmienili się właściciele - a historyczna kotwica stała dalej.

I dopiero w 2018 r. przy kolejnej zmianie właścicieli kotwica została podarowana naszemu muzeum i trafiła do sali im. Komandora Przybyszewskiego, helskiego bohatera i patrona naszego muzeum


Dziękujemy rekonstruktorom

         W czasie tegorocznej Nocy Muzeów, jak co roku zaprezentowaliśmy gościom interaktywne widowisko militarne.

Muzeum Obrony Wybrzeża serdecznie dziękuje rekonstruktorom za ogromne zaangażowanie, pomysłowość i oddanie realizmu wojny.

 

W tym roku stanowisko ogniowe B3 wraz przyległym terenem zamieniło się w pole bitwy o przyczółek Czerniakowski w Warszawie. Powstanie Warszawskie dobiegało końca, oddziały AK na Powiślu Czerniakowskim – wspierane od 16 września przez kilkuset żołnierzy 9. Pułku piechoty Wojska Polskiego – przez blisko dwa tygodnie desperacko broniły przyczółka. W dniu 13 września Niemcy wypchnęli powstańców z rejonu ul. Książęcej, przerywając w ten sposób połączenie Czerniakowa ze Śródmieściem. W następnych dniach Niemcy systematycznie spychali powstańców do niewielkiego kotła nad Wisłą.  W dniu 19 września, wobec przewagi nieprzyjaciela oraz braku widoków na pomoc zza Wisły, przeprowadzono częściową ewakuację Czerniakowa. Tego wieczoru blisko 260 żołnierzy Zgrupowania „Radosław” zeszło do kanałów i podjęło próbę ewakuacji na Mokotów. 


Wystawa z CMJW

W sali  ekspozycyjnej wystaw czasowych naszego Muzeum została otwarta, przygotowana przez Centralne Muzeum Jeńców Wojennych w Łambinowicach-Opolu, nowa wystawa pt. „W krzywym zwierciadle. Jeńcy wojenni w obozach Wehrmachtu”.

 

Wystawa, ze względu na użyte środki przekazu – satyryczne rysunki jeńców wojennych – jest odważną próbą świadomego i celowego rejestrowania przez nich obrazu niewoli w krzywym zwierciadle. Ironia wobec siebie i kpina z tych, od których zależała nie tylko wielkość porcji zupy, ale i życie, każą oglądającym przewrotnie zachować powagę wobec zabawnych scen z obozowego życia codziennego, narysowanych często wprawną ręką i mocną kreską, nierzadko dodatkowo pokolorowanych cudem zdobytą kredką.

Na rysunkach widzimy jeńców w rozmaitych sytuacjach: od porannej toalety, przez przygotowywanie posiłku, pracę czy działalność artystyczną, po sen. Wszystkie prace zostały uszeregowane w ośmiu tematycznych działach, z których każdy jest opatrzony wstępem w językach polskim i angielskim.