Muzeum Obrony Wybrzeża (MOW) założone i prowadzone przez Stowarzyszenie "Przyjaciele Helu" zajmuje dwa największe obiekty
na terenie dawnego Rejonu Umocnionego Hel - symbolu nieugiętej obrony przed niemiecką agresją. Są to pozostałości monstrualnej baterii
niemieckiej 406 mm. Zadaniem MOW jest szerzenie wiedzy o obronie Wybrzeża i objęcie opieką wszystkich zabytków militarnych tego rejonu.
Jak nas właśnie poinformowano, w dniu 1 sierpnia 2011 r. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej: B. Komorowski odznaczył KRZYŻEM OFICERSKIM
ORDERU ODRODZENIA POLSKI
pośmiertnie, obrońców Helu, zastrzelonych po haniebnym wyroku stalinowskiego sądu,
komandorów:
Zbigniewa Przybyszewskiego, Stanisława Artura Mieszkowskiego, Jerzego Staniewicza. (Monitor Polski z 2011 nr 98 poz. 990)
Zawiadomiona w ostatniej chwili o odznaczeniu, wnuczka kmdra Przybyszewskiego odebrała odznaczenie przy okazji uroczystości 3 maja pod pomnikiem Sobieskiego w Gdańsku. Przedstawiciele rodzin kmdr. Mieszkowskiego i Staniewicza uzależnili odebranie orderów od ewentualnego odnalezienia szczątków zamordowanych komandorów.
• Nocne zwiedzanie muzeum
• Podróż kolejką wojskową z przygodami - tylko za przepustkami!
• Zwiedzanie bunkrów z latarkami - interaktywna diorama "Berlińskie metro 1945"
• Opowieść o wędrujących armatach
• Ćwiczenia musztry z karabinami
• Ognisko i kiełbaski (do zakupienia na miejscu)
• Inne atrakcje
UWAGA: Przepustki na kolejkę w noc muzeów są darmowo rozdawane w MOW - na początku nocy muzeów.
WSTĘP BEZPŁATNY ! - warto zabrać latarki i stroje sportowe.
METROPOLITALNE FORUM WÓJTÓW, BURMISTRZÓW, PREZYDENTÓW I STAROSTÓW w MOW
Dnia 25 kwietnia w Muzeum Obrony Wybrzeża w Helu odbyła się konferencja prasowa w ramach Metropolitalnego Forum Wójtów, Burmistrzów, Prezydentów i Starostów - promocji regionu Gdyni i Północnych Kaszub.
Konferencję rozpoczął i przywitał przybyłych gości zastępca burmistrza Helu Jarosław Pałkowski. Konferencję poprowadził Pan Maciej Miecznikowski.
Podczas konferencji odtworzony został krótki film przedstawiający walory Gdyni i Północnych Kaszub oraz wręczone zostały dziennikarzom materiały promocyjne przygotowane przez poszczególne gminy.
Mimo niezbyt sprzyjającej pogody dziennikarze dopisali, co było dla nas wielką radością. Część z nich dotarła drogą lądową, pozostałym Gdynia zaproponowała dodatkową atrakcje przepłynięcie łodzią motorową NICOL trasy Gdynia - Hel - Gdynia.
Trzeba również wspomnieć, że swoją obecnością zaszczycili nas Starostowie, Burmistrzowie, Wójtowie i Prezydenci, którzy należą do Metropolitarnego Forum.
Wszyscy zaproszeni goście mieli także możliwość zwiedzania Muzeum Obrony Wybrzeża w którym odbywała się konferencja.
SPRAWOZDANIE ZE SPRZĄTANIA 22 BATERII PRZECIWLOTNICZEJ
W sobotę 31 III rano na miejscach zbiórki (dworzec PKP i MOW) zebrało się 27 osób. Zaczęliśmy od przewiezienia wszystkich uczestników z punktów zbiórki na OW "Kormoran". Następnie zebraliśmy wiatrołomy zalegające przy stanowiskach, podzieliliśmy uczestników na grupy i wydaliśmy sprzęt.
Około godziny 10:00 rozpoczęliśmy sprzątanie dwóch działobitni z umieszczonymi pod nimi magazynami amunicyjnymi. Obiekty te zbudowano w latach 1933-1935 i umieszczono na nich francuskie armaty Schneider 75 mm/L.50 wz. 22/24 na podstawach morskich.
Najpierw oczyściliśmy oryginalną wylewkę na działobitniach z zalegającego tam gruzu i ściółki. Na jednym ze stanowisk odkopaliśmy także zasypany otwór w stropie. Z magazynach amunicyjnych wyrzuciliśmy śmieci oraz zalegający tam gruz. Prawdopodobnie w jednym ze stanowisk dochodziło po wojnie do niekontrolowanych eksplozji, ponieważ wnętrze było bardzo zniszczone. W trakcie sprzątania znaleźliśmy tam także szczątki pocisków. Odgruzowywanie wnętrza tego obiektu trwało do samego zakończenia sprzątania.
Później oczyszczaliśmy nisze oraz komory amunicyjne, w których zalegała woda, piach, cegły i igliwie. Zaczeto także odsłanianie ramp służących do rozładunku materiałów z kolejki wąskotorowej. Tego typu rampy zostały zbudowane wyłącznie przy stanowisku 22 Baterii. Po usunięciu wszelkich śmieci i gruzu zaczęliśmy prace kosmetyczne, takie jak grabienie przed obiektami oraz zamiatanie schodów i działobitni. W trakcie porządkowania terenu znaleźliśmy także kilka ciekawych rzeczy, które trafiły do Muzeum Obrony Wybrzeża.
Tego dnia pogoda nas nie rozpieszczała, zaskoczyły nas 4 pory roku: wietrzna jesień, deszczowa wiosna, śnieżna zima i niestety tylko przez chwilę słoneczne lato.
Przed godziną 16:00 skończyliśmy pracę. Udaliśmy się później do Muzeum Obrony Wybrzeża gdzie czekał na nas posiłek regeneracyjny - grochówka i ognisko z kiełbaskami.
Dziękujemy:
Specjalistycznemu Oddziałowi Morskiemu Związku Strzeleckiego w Helu
Stowarzyszeniu Alternatywny Cypel
Stowarzyszeniu Miłośników Historii i Eksploracji "Pro Memoria"
Wszystkim miłośnikom fortyfikacji za udział w akcji
Patryk Waleryś & Jakub Zaniewski
Dyrekcja i pracownicy Muzeum Obrony serdecznie dziękuje Patrykowi Walerysiowi i Jakubowi Zaniewskiemu oraz wszystkim wolontariuszom za ogrom prac wykonanych na zabytkowym stanowisku 22 baterii przeciwlotniczej. Pomimo zimnej aury wszyscy mieli gorące serca i zapał do pracy. Czekamy na podobne inicjatywy na innych obiektach militarnych Helu.
ZAPRASZAMY NA FESTIWAL PIOSENKI PATRIOTYCZNEJ - MUZYCZNA MESA
Przypominamy, że już tylko kilka ostatnich dni do terminowego wysłania zgłoszeń na
Festiwal Piosenki Patriotycznej "Muzyczna Mesa". Czekamy i zapraszamy!
Wszelkie bieżące informacje na ten temat są zawarte i stale aktualizowane w zakładce
"Muzyczna mesa"
Najserdeczniejsze życzenia
pełnych wiosennej radości i miłej atmosfery
świąt Wielkanocnych składa
wszystkim swoim Przyjaciołom i Sympatykom
Muzeum Obrony Wybrzeża
17 marca 2012 r., z inicjatywy stowarzyszenia "Przyjaciele Helu", odbyło się robocze spotkanie pod hasłem: "Jak ratować helskie obiekty militarne?". W dyskusji uczestniczyło 16 miłośników helskich militariów z całej Polski. Przedstawicielem władz miasta był wiceburmistrz Helu Jarosław Pałkowski.
Najważniejsze wnioski wynikające z dyskusji to:
• Jak najszybciej opracować kompleksową inwentaryzację wszystkich obiektów militarnych Helu. Będzie to profesjonalne opracowanie obiektów: opis ich wartości historycznych i kulturowych, położenie geograficzne, umiejscowienie na mapie, szkice i rysunki, dokumentacja fotograficzna.
• Najlepszą, w helskich warunkach, formą ochrony militariów jest utworzenie Parku Kulturowego. To oddolna forma ratowania zabytków przez gminę.
• Uzyskać od Archiwum Marynarki Wojennej plany opuszczonych obiektów militarnych.
• Sukcesywnie montować tablice informacyjne przy obiektach militarnych udostępnionych turystom.
• Uczestnicy spotkania zgłosili akces do przyszłej Rady Parku Kulturowego, która będzie czuwała nad merytoryczną stroną ochrony dziedzictwa narodowego na terenie parku.
Wnioski wynikające ze spotkania, po ich opracowaniu, przekazane zostaną władzom miasta oraz Wojewódzkiemu Konserwatorowi Zabytków.
Uczestnicy, którzy od lat angażują się prace dotyczące helskich militariów, otrzymali pamiątkowe medale "Przyjaciel Muzeum Obrony Wybrzeża".
Na drodze prowadzącej na Cypel jakiś bezmyślny wandal zdewastował tablice informacyjne, ławki, śmietniki, łamiąc niszcząc i
wywracając co się tylko dało. To niestety typowy przykład działalności tych, którym zamiast komórek mózgowych rozwinęły się
wyłącznie mięśnie. Bezmyślne niszczenie tego co służy wielu, wielu innym, tego co powinno być jedną z wizytówek naszego miasta
- PORZĄDKU, jest skandalicznym objawem prymitywizmu umysłowego. Ciekawe, jak taki osobnik zareagowałby, gdyby pociąć, lub
pomazać farbą jego ubranie?
Niestety piętnowanie i oburzenie dają efekt zerowy, a nawet ewentualne wykrycie sprawcy - wobec "humanitarnego" zakazu
pręgierza i publicznych batów - na tego typu osobników nie wpłynie. Sprawę dokumentowali funkcjonariusze Straży Miejskiej i Straży Granicznej.
Zapraszamy na Festiwal piosenki patriotycznej - MUZYCZNA MESA
W Helu, w dniach 01-02 maja 2012 r. odbędzie się organizoany przez nasze Muzeum Festiwal piosenki patriotycznej - MUZYCZNA MESA -
"przy dźwiękach want, na falach eteru"
Festiwal promujący piosenkę patriotyczną polską, patriotyczną regionalną, piosenkę opiewającą uroki naszego wybrzeża (morze, plaża,
praca i służba na morzu - marynarze, rybacy), tradycje związane z Kaszubszczyzną.
Tworzymy festiwal piosenki o szeroko pojętej tematyce morskiej, nadmorskiej, patriotycznej, marynarskiej, itp. Chcemy aby słowa
opisujące uroki naszego regionu nadmorskiego, trudy pracy na morzu, codzienność życia marynarzy, ubrane w dźwięki, rozbrzmiewały
w murach Muzeum Obrony Wybrzeża.
Wszelkie bieżące informacje na ten temat będą zawarte i stale aktualizowane w zakładce
"Muzyczna mesa"
Zapraszamy na sprzątanie 22 Baterii Przeciwlotniczej w Helu
W dniu 31 marca br. odbędzie się akcja sprzątania 22 Baterii Przeciwlotniczej w Helu.
Ta bateria z dwoma działami Schneider kalibru 75 mm, walcząca w kampanii 1939 roku pod dowództwem ppor. Wiktora Janowskiego, ulokowana jest za wybudowanym po wojnie WDW "Kormoran".
Akcję organizuje Muzeum Obrony Wybrzeża wraz z helskimi miłośnikami fortyfikacji.
O godzinie 9 spotykamy się przy dworcu PKP w Helu, a dla osób zmotoryzowanych o 9:30 przy Muzeum Obrony Wybrzeża.
Dla uczestników przewidziana jest NIESPODZIANKA.
Zahartowanych zapraszamy z własnymi namiotami - udostępniamy miejsca na terenie MOW.
Zapraszamy na koncert szwedzkiego zespołu PPM w Helu
Jednym z owoców wyprawy dokumentującej skandynawskie działa 406 mm było nawiązanie kontaktu ze szwedzkim zespołem PPM z Karlshamn.
Muzycy przyjadą do Helu i wystąpią w czwartek 01.03.2012r. o godz. 18.00 w restauracji KUTTER - u nas w muzeum jest obecnie za zimno...
PPM wykonuje zarówno własną muzykę jak i covery znanych wykonawców takich jak Steve Earle, Allison Krauss, Hank Williams czy Johnny Cash.
Zespół gra muzykę prezentująca różne style od bluegrass poprzez bluesa jak również muzykę folkową. Muzyka zespołu często gości na
falach szwedzkich rozgłośni radiowych oraz amerykańskiego Radio Bluegrass International. Warto przy tym zwrócić uwagę, ze muzycy
podobnie do zespołów grających w latach 60-tych używają w czasie koncertów tradycyjnego sposobu nagłośnienia, w postaci jednego
mikrofonu pojemnościowego, przenosząc nas do czasów pionierów bluesa z delty Missisipi.
Skład zespołu:
Peter Olofsson: vocal, gitara, mandolina, skrzypce
Martin Giselsson: vocal,gitara, banjo
Paul Carlsson: vocal, kontrabas
NIE POMOGĄ "DOBRE RADY" - TRZEBA NAM KONKRETNEJ WSPÓŁPRACY.
Nie mam obowiązku tłumaczyć się z naszej działalności przed kimkolwiek - jak tylko przed władzami naszego Stowarzyszenia. Uważam jednak, że internautom należy się informacja na palący ostatnio temat. Chcę także wyrazić opinię na pełne jadu oskarżenia autorów niektórych komentarzy - (http://gohel.pl/portal.php?aid=news&news=13265388764f11607cb360f). Nie były to merytoryczne pytania, "co muzeum zrobiło?", tylko oskarżycielska mowa prokuratora, który wprawdzie nie zna akt sprawy, ale i tak wie swoje. Oskarżyciel nie chce poznać prawdy, tylko wskazać winnego. Wielu internautów, czytając te komentarze, może wyrobić sobie fałszywy pogląd na naszą działalność.
1. Obie baterie ("grecka" i "duńska") są wpisane do rejestru zabytków i - bez względu na opinie niektórych komentatorów mają "większy ciężar gatunkowy" niż 3BAS. Bateria "duńska" nie została bynajmniej tylko "odmalowana". Przez rok tworzyliśmy dokumentację, zatwierdzoną przez wojewódzkiego konserwatora zabytków. Pół roku trwały prace konserwatorskie. Co i jak wykonano można stwierdzić, porównując odnowioną baterię "duńską" z "grecką", która dopiero czeka na swojego sponsora.
2. W skład baterii Schleswig-Holstein wchodzi sześć obiektów. "Dziko stojącymi obiektami" były wyłącznie wieża i stanowisko B2, które wykorzystało nasze muzeum. Stanowiska artyleryjskie (B1 i B3) oraz dwa magazyny amunicyjne, są zamknięte od 1945 roku przez właściciela - Marynarkę Wojenną. Niestety, za darmo można zaglądać tylko do zdewastowanych i rozkradanych obiektów. Jeśli chce się je doprowadzić do porządku - pieniądze są niezbędne. Jeśli ktokolwiek zna lepszy sposób - zapraszamy do współpracy. Pomagają nam niektórzy wspaniali wolontariusze i jest to pomoc bezcenna!
3. Przez pierwsze dwa lata mieliśmy siermiężne wystawy, nie wszystkie pomieszczenia były zagospodarowane. Dlatego opłaty były symboliczne. Jesteśmy muzeum stowarzyszeniowym, nie otrzymujemy żadnych dotacji. Jedyne przychody pochodzą ze sprzedaży biletów. Przez sześć lat wszystkie zyski wkładaliśmy w rozwój muzeum. Zaczynaliśmy od wystaw umieszczonych w antyramach, w których co dwa miesiące wymienialiśmy zadrukowany papier, ponieważ od wilgoci grzyb "zjadał" nasze wydruki. Co roku jednak podnosiliśmy standard. Obecnie (jak nas oceniają inni) nie musimy mieć kompleksu niższości. Krytykanci nie mają najmniejszego pojęcia o kosztach utrzymania muzeum. Dla przykładu podam, że trzeba przekonać do odwiedzin u nas ponad 7 000 osób, żeby pokryć roczny koszt energii elektrycznej, 200 osób żeby zakupić jedną gablotę muzealną (a mamy ich 40), ponad 500 osób żeby odnowić jedną armatę (a mamy ich 11) itd
Koszty wstępu do naszego muzeum - o wiele niższe niż w innych porównywalnych placówkach -podzieliliśmy pomiędzy obiekty muzeum tak, aby każdy, ze względu na zasobność portfela czy zainteresowania, może wybrać odpowiadającą mu wersję.
Skoro jest tak ciężko z finansami, to jak dajemy sobie radę? Może dlatego, że jesteśmy chyba jedynym w Polsce muzeum, które nie ma ani jednego etatu.
4. Wyjazd do baterii Trondenes w Norwegii to pięć dni podróży w obie strony i półtora dnia robienie dokumentacji na miejscu. Jej plonem jest szczegółowa dokumentacja fotograficzna i filmowa oraz zdobycie dla muzeum ogromnej wiedzy na temat unikalnych dział. Ponadto, efektem tych kontaktów jest uzyskanie oryginalnego pocisku 406 mm wraz z łuską, narzędzi specjalistycznych i drobnych części do armaty 406 mm. Koszt całej wyprawy jest mniejszy niż ew.cena tych eksponatów liczona po cenie złomu! Oby wszystkie podróże służbowe były tak owocne.
5. Wielu komentatorów postulując muzeum np. na 3 BAS wykazuje się całkowitą niewiedzą. Pomijając sprawę bardo niewielkich pomieszczeń 3BAS - co już jest problemem dla zrobienia muzeum, to do chwili obecnej, 3 BAS jest własnością Marynarki Wojennej. Nikt nie mógł i nadal nie może urządzać tam czegokolwiek, zwłaszcza muzeum. Ogromnie trudno jest uzyskać takie obiekty do zagospodarowania. Muzeum od czterech lat zabiega o przekazanie leżącego w pobliżu Helu przestronnego i niezagospodarowanego obecnie stanowiska nr 3 bat.Schleswig-Holstein. Interweniowaliśmy u ministra Sikorskiego, ministra ochrony środowiska, ministra rolnictwa i wreszcie u prezydenta Komorowskiego. Obecnie sprawa jest rozpatrywana u wojewody pomorskiego.
Nawet jeśli "ktoś" otrzymałby za darmo 3 BAS, to czy zdecydował by się na utworzenie tam muzeum? Pierwszym pytaniem jest: kto pokryje koszty utrzymania? - bo przecież nie wpływy z biletów. Każdy może spróbować - nasze muzeum utworzyła i nadal prowadzi grupa czterech zapaleńców (wszyscy renciści lub emeryci), którym się chciało i nadal chce, pomimo tak niesprawiedliwych oszczerstw i pomówień. W Helu czeka kilkanaście obiektów militarnych na ratunek i zagospodarowanie. Nierealny jest jednak pomysł, że skoro nasze muzeum dało radę zająć się jakimś z obiektów, to ma obowiązek i fizyczne możliwości przejąć wszystkie.
6. Od 2008 roku prowadzimy starania o powrót do Helu dużo ważniejszego niż 3 BAS działa - Boforsa 152,4 mm z bat. Heliodora Laskowskiego, wsławionego 32 dniową obrona Helu. Nikt nam w tych staraniach nie pomaga, choć licznie odwiedzający nas notable popierają ten pomysł - prywatnie. Pomysł powrotu Mu-2 z 3 BAS do Helu jest cenny - ale bez stałego zagospodarowania 3BAS na cel muzealny - kompletnie nierealny.
7. Na helskim cyplu rzeczywiście prawie wszystkie obiekty są chronione (wpisane do rejestru zabytków). Nie wierzę jednak, że jakikolwiek miłośnik militariów może być przekonany że wszystkie obiekty (prawie 200) są pod realną opieką muzeum i wprowadzony tym mniemaniem w błąd nie może wspomóc nas interwencją w odpowiednich instytucjach. Proszę dzielić się z nami na forum z rezultatami takich interwencji i konkretnych działań.
8. Przedstawiciel muzeum zawoził liczne ekipy TV i na 3BAS i na baterię "grecka". Nie da się zresztą inaczej, ponieważ 3BAS styka się z baterią "Grecką". Większość wypowiedzi była poświęcona na krytyczną ocenę dewastacji 3 BAS. Te wypowiedzi nie ukazały się na antenie, ale nie mamy wpływu na to, co pokazują poszczególne redakcje TV.
9. Niestety to prawda, że nie wiedzieliśmy co rozpoczęto na 3 BAS. Wprawdzie nie można było , w odległości 8 km od miasta, usłyszeć, a tym bardziej zobaczyć pracujących w środku lasu maszyn (dwie sztuki: koparka i wywrotka), ale mogliśmy liczyć na powiadomienie nas przez służby wojskowe lub leśne o swoich planach. Niestety, nikt z współpracujących z nami na co dzień służb się z takimi zamiarami nie zdradził. Dowiedzieliśmy się dopiero z forum internetowego od turystów, którzy przyjechali do nas na ferie zimowe. Natychmiast powiadomiliśmy o pracach władze miasta, nadleśnictwo i wojewódzkiego konserwatora zabytków. Sprawą zainteresowała się także Żandarmeria Wojskowa.
10. Jeśli chcemy by coś zostało dla przyszłych pokoleń musimy sami o to walczyć i ostrzegać wcześniej by odpowiedni ludzie mieli czas na podjęcie odpowiednich działań. Gdy tylko pojawiła się taka szansa, że dwa obiekty, właśnie te niemieckie zostały przekazane miastu Hel przez MW zostały one odnowione i przekształcone przez nas w muzeum. Są to JEDYNE obiekty militarne na Helu, gdzie ktoś poza wojskiem, może zgodnie z prawem dokonywać renowacji czy adaptacji na cele muzealne. Także odrestaurowane przez nas stanowisko baterii im. Laskowskiego na cyplu jest nadal w gestii wojska.
Kiedy my mieliśmy pomysł na ratowanie militariów helskich, zakasaliśmy rękawy i sami wzięliśmy się do roboty, choć jest nas tak niewielu. Dlatego mam prawo powiedzieć: helskie obiekty militarne potrzebują działania a nie recept.
Ryszard Kretkiewicz
Dyrektor
Muzeum Obrony Wybrzeża
Prace "likwidacyjne" na 3BAS - dewastacja baterii "Greckiej"
W dniu 28 XII 2011 roku przedstawiciele naszego Muzeum, zaalarmowani przez licznych miłośników fortyfikacji helskich dokonali wizji lokalnej
na 3 BAS w rejonie Hel-Bór. RZI - jako właściciel 3BAS,
zlecił firmie KOBUD S.C. ze Środy Śląskiej
"rekultywację terenu 3 BAS" w celu przekazania terenu Lasom Państwowym.
Efekt tej "rekultywacji" jest bardzo żałosny - dla nas to raczej dewastacja. Z wnętrza obiektów baterii (JEDYNEJ powojennej baterii stałej kalibru
152,4 mm = 6 cali) wycięto
niemal wszystkie elementy metalowe,
zamurowano wejścia i zasypano działobitnie ziemią i gruzem.
Ciężki sprzęt rozrył całą okolicę i to co było wcześniej pięknym lasem inkrustowanym gdzieniegdzie bunkrami - stało sie rozjeżdżonym,
zdewastowanym placem budowy. Przy okazji wycięto całą masę drzew - czy to też w ramach przywrócenia wyglądu lasu?
Zagrożone są dwa świetnie zachowane dalmierze - staramy sie interweniować - ale RZI działa w majestacie prawa i nasze szanse są nikłe...
Absolutnym skandalem jest jednak zasypanie ziemią zabytkowej baterii "Greckiej" (wpisana do Rej. Zabytków A 1200 z dnia 15.06.1999)
znajdującej się opodal - i tę sprawę zgłosiliśmy do konserwatora zabytków.
Nie my to wywołaliśmy całe zamieszanie, nie my zawiadomiliśmy media. Niezliczone interwencje miłosników historii spowodowały wielki szum medialny,
którego skala zaskoczyła i nas. Zjechały do nas liczne ekipy telewizyjne
i filmowały w terenie zasypane obiekty baterii. Mamy nadzieję, że wpłynie to na wieksze zainteresowanie helskimi zabytkami militarnymi i na
zwiększenie szacunku dla nich. A może także decydenci spojrzą łaskawszym okiem na nasze nieustanne starania o przejmowanie opieki nad kolejnymi obiektami?
Zdjęcie obok (autor: Alkali, zaczerpniete bez uzgodnienia z http://odkrywca.pl/pokaz_watek.php?id=697974) to zasypany schron agregatu z 3 BAS.
Czy takie bezsensowne, paskudne i nietrwałe kopce ziemi, to naprawdę cel Lasów Państwowych? Czy instytucje państwowe mają tak dużo pieniedzy,
a tak mało zwykłego rozsądku - aby pieniądze wyrzucać na niszczenie pamiątek historii? Bo z OCHRONĄ PRZYRODY takie działanie ma bardzo mało wspólnego...
27 listopada z naszego muzeum "odleciał" na zawsze czołg T-34, który od kilku lat był dla wielu zwiedzających znaczącym akcentem MOW.
Czołg był nam bezpłatnie wypożyczony przez państwa Godziszewskich, którzy obecnie zabrali swoją własność. Dziękujemy im
za lata, gdy czołg stał na naszym terenie i cieszył oczy zwiedzających.
Niestety nie stać nas na zakup tego typu eksponatu, choć trzeba mieć nadzieję, że może dobry los coś z czasem przyniesie...
Transport turbiny i armaty, a potem załadunek czołgu była to wielodniowa, trudna operacja. Ciężkie pojazdy wielokrotnie grzęzły na wewnętrznych,
piaszczystych drogach muzeum. Kontynuacja prac wymagała ściagania sprzętu i ludzi do pomocy - bez nich nie dalibyśmy sobie rady.
Dziekujemy ludziom dobrej woli, którzy wspomagali nas w potrzebie. To także dzięki nim nasze muzeum istnieje i rozwija się.
ARMATA B-13, ostatni eksponat z dawnego skansenu MW w Helu
27 listopada ostatni eksponat ze zlikwidowanego skansenu Marynarki Wojennej w Helu stanął na przygotowanym stanowisku.
Jest to popularna armata morska B-13 kalibru 130 mm, największa z armat w naszym skansenie.
Takie armaty stały m.in. na powojennej bat.Laskowskiego oraz były używane w wieżach dwudziałowych na powojennych niszczycielach GROM i WICHER.
18 listopada do MOW przyjechał przedostatni eksponat ze zlikwidowanego skansenu Marynarki Wojennej w Helu.
Jedna z dwu turbin parowych (moc 30 tys KM) napędzających niszczyciel WICHER II (1958-1974 r.) stanęła przy wejściu do naszego muzeum i już niedługo zostanie
uzupełniona o tablicę informacyjną. Mamy nadzieję, że ten ciekawy eksponat będzie zachęcał do odwiedzenia naszego muzeum.
11 listopada Helanie zgromadzili się pod latarnią morską dla uczczenia Święta Niepodległości. Obchody
podkreśliły, że spotykamy się na radosnym święcie jedności, że żyjemy od urodzenia w kraju bez wojen, że każdy z nas powinien
okazać, że jest dumny być Polakiem. Po przemówieniu przedstawiciela stowarzyszenia "Przyjaciele Helu" i złożeniu kwiatów pod tablicą marszałka Piłsudzkiego
nastąpił przemarsz ulicami Helu pod pomnik Jana Myślisza, Kaszuba zasłużonego w walce o wolność Polski. Po przemówieniu przedstawiciela Zrzeszenia
Kaszubsko-Pomorskiego zebrani złożyli kwiaty pod pomnikiem J.Myślisza i rozeszli się do domów, udekorowani wstążeczkami w barwach narodowych.
Organizatorem dzisiejszego święta było Muzeum Obrony Wybrzeża.
Trwa remont górnej części wieży dalmierza. Wytrzymał tylko pięć lat od ostatniego remontu. Po usunięciu skruszałego betonu
zostanie wylana nowa warstwa, a następnie pokryje się całość ochronną powłoką z tworzywa. Staramy się zdążyć przed jesiennymi deszczami.
Na fot. obok prowadzący prace alpinista i współpracownik naszego Muzeum - popularny "Pająk" - Robert Pasecki.
Nasze muzeum jest współorganizatorem czteroetapowego konkursu fotograficzno-plastycznego dla helskiej młodzieży.
Na naszych plenerach powstało już wiele wspaniałych prac. Najważniejsza jest jednak dla nas aktywacja młodzieży i zbliżenie
ich do naszego Muzeum. Na fotografii - helska młodzież demonstruje swoje dzieła - efekty pierwszego z plenerów.
8. października 2011 r. w Gdańsku odbył się uroczysty
chrzest szkunera KAPITAN BORCHARDT, któremu patronuje nasze muzeum.
Matka chrzestna - pani minister Anna Wypych-Namiotko, po wypowiedzeniu formuły chrztu, rozbiła butelkę oryginalnego szampana o burtę statku.
Na uroczystości było kilkaset osób, z władzami Gdańska na czele, ale nie zabrakło też przedstawicieli Szczecina, Gdyni, no i oczywiście
przedstawicieli naszego Muzeum Obrony
Wybrzeża w Helu. Uroczystość zaszczycili swoją obecnością także komandorowie, kapitanowie, żeglarze i zwykli mieszkańcy.
Przyjechały dzieci ze szkół noszących imię Karola Borchardta. Prezes PZŻ przekazał banderę narodową, a prezydent Gdańska banderę z herbem miasta.
Wręczono także banderę Szczecina. Nasze Muzeum przekazało do messy szkunera plakietę upamiętniającą postać kapitana Borchardta i ufundowało
specjalne medale pamiątkowe z okazji chrztu żaglowca.
Na zakończenie części oficjalnej orkiestra zagrała hymn narodowy i na flagsztoku załopotała bandera narodowa.
Życzymy pomyślnych pływań i wyszkolenia mnóstwa świetnych żeglarzy. Gorąco namawiamy do zapisywania się na rejsy na stronie
kapitanborchardt.pl Na fot. obok Pani Anna Wypych-Namiotko w towarzystwie właścicieli statku i zaproszonych gości.
Jest już książka "BOHATER OBRONY HELU kmdr por.ZBIGNIEW PRZYBYSZEWSKI 1907-1952"
2. października, z udziałem naszego muzeum, odbyły się uroczystości ku czci helskich bohaterów broniących Helu w 1939 roku.
Po przemówieniu przypominającym tragiczny los komandora Zbigniewa Przybyszewskiego straconego niewinnie po stalinowskim procesie, odbyła się
przysięga pierwszej grupy helskich "strzelców". Po uroczystości odbyła się pod helskim ratuszem promocja
poświęconej komandorowi Zbigniewowi Przybyszewskiemu książki autorstwa Krzysztofa Zajączkowskiego.
Na fotografii obok: p. Janina Bogusławska-Narloch, wnuczka komandora Przybyszewskiego , oraz autor książki - p.Krzysztof Zajączkowski.
Sprzedaż książki w dniu promocji przekroczyła nasze wszelkie oczekiwania. Ta ciekawie napisana książka znajduje się już w sprzedaży
w naszym muzeum.
"BOHATER OBRONY HELU kmdr por.ZBIGNIEW PRZYBYSZEWSKI 1907-1952"
2. października, w rocznicę zakończenia walk o Hel w 1939 roku, odbędzie się pod helskim ratuszem uroczysta promocja nowej książki historyka
Krzysztofa Zajączkowskiego, poświęconej naszemu wspaniałemu helskiemu bohaterowi - Zbigniewowi Przybyszewskiemu.
Niemal 60 lat minęło od tragicznej śmierci Przybyszewskiego - zastrzelonego w wyniku kapturowego procesu stalinowskiego - i dopiero teraz
możemy mówić otwarcie
i bez ogródek o tej wspaniałej postaci, będącej także patronem naszego muzeum
1. września 2011 r. - szkuner KAPITAN BORCHARDT w Helu
Do helskiego portu - jako pierwszego w Polsce - wszedł trójmasztowy szkuner gaflowy
Kapitan Borchardt (już pod polską banderą, ale jeszcze pod nazwą "Najaden").
Jego długość z bukszprytem wynosi 45 m, zanurzenie 3,21 m, a ożaglowanie 600 m2
Ten łączący w sobie tradycję i nowoczesność - najnowszy, a zarazem najstarszy polski żaglowiec (zbudowany w 1918 roku) zakupiła właśnie
w Szwecji grupa żeglarzy-entuzjastów. Planują prowadzić na nim szkolenia żeglarskie i pielęgnować najcenniejsze wartości polskiej
kultury morskiej, nawiązując do borchardtowskich tradycji "Lwowa" i "Daru Pomorza".
Muzeum Obrony Wybrzeża objęło szkuner patronatem honorowym, organizując jednocześnie uroczyste powitanie jachtu. Jacht witali przedstawiciele władz Helu, oficjalni
goście z panią wiceminister infrastruktury Anną Wypych - Namiotko i panią Ewą Ostrowską - byłą sekretarką kapitana Borchardta,
oraz ponad 500 widzów. Przedstawiciele MOW przekazali dla szkunera skrzynię wyładowaną książkami Borchardta oraz innymi prezentami.
Rekonstruktorzy "niemieccy" rozlokowani w Muzeum Obrony Wybrzeża przygotowali liczne dioramy militarne, pokazując wiele ciekawych i unikalnych
egzemplarzy sprzętu ciężkiego i armat. Na zdjęciu niszczyciel czołgów wjeżdżający w bramę MOW.
Dziś w Helu, w uroczystym przemarszu przez całe miasto wzięli liczny udział przedstawiciele helskich władz, instytucji i organizacji - w tym oczywiście przedstawiciele naszego Muzeum Obrony Wybrzeża.
Mimo mżącego, a potem już padającego deszczu do pochodu dołączyły nieprzeliczone masy turystów. Przemarsz otwierała wspaniale grająca orkiestra dudziarska "Częstochowa Pipes & Drums" i oddelegowany oddział Wojska Polskiego. Pod pomnikiem Obrońców Helu wartę honorową trzymali zarówno polscy żołnierze, jak i rekonstruktorzy w historycznych mundurach brytyjskich i amerykańskich. Po odegraniu hymnu polskiego i salwie honorowej odczytano apel poległych, a zgromadzone delegacje złożyły kwiaty, oddając cześć zarówno obrońcom Helu, jak i innym poległym na frontach wojen związanych z dziejami naszego narodu.
Dzisiejsza uroczystość to także oficjalny początek kolejnej, helskiej imprezy DDay - Hel odbywającej się w Helu już od wielu lat.
Nasze Muzeum Obrony Wybrzeża jak co roku sponsoruje DDay - Hel bezpłatnie goszcząc rekonstruktorów z grupy "niemieckiej", udostępniając im teren Muzeum i ponosząc koszty związane z ich pobytem.
W końcu lipca 2011 r. w naszym muzeum ruszyło KINO POLOWE. Umieszczone pod gołym niebem nadaje non-stop filmy dla zwiedzających mzealny skansen.
Wyświetlane filmy to przede wszystkim wyprodukowane przez Stowarzyszenie "Przyjaciele Helu" filmy z podwodnego życia Bałtyku. Ponadto, na ekranie
KINA POLOWEGO pojawiają się filmy związane z bieżącymi wydarzeniami w naszym muzeum. Zawsze znajdziecie tu coś ciekawego!
W dniach 11-12 czerwca 2011 r. na specjalnie zaimprowizowanej scenie Muzeum Obrony Wybrzeża odbył się XI Festiwal twórczości morskiej "Buchta".
W tym roku całość festiwalu znalazła gościnę na terenie naszego Muzeum. Licznie stawili się młodzi wykonawcy, dopisała pogoda, a nasza
kuchnia polowa wspierała siły uczestników gorącym posiłkiem. Laureaci otrzymali decyzją jury wspaniałe nagrody - i żaden z wykonawców
nie odszedł z pustymi rękoma, podarki otrzymali wszyscy. Nasza improwizowana scena, na której odbyły się występy jest dopiero zaczątkiem
tego, o czym marzymy. Mamy już wstępne projekty sceny i widowni z prawdziwego zdarzenia, szukamy projektanta, sponsora i wykonawcy.
W samo południe na baterii "Duńskiej" zgromadziły się tłumy - zarówno zaproszonych gości, jak i licznych zainteresowanych - z Helu,
a także turystów.
Pan Minister Środowiska Prof. Andrzej Kraszewski (przemawia na fot. z lewej) z udziałem dyrektora firmy Hamilton uroczyście otworzył
stanowisko odrestaurowanej baterii "Duńskiej", zasłużonej w obronie Helu w 1939r.
Po zwiedzeniu baterii goście przejechali melexami do siedziby muzeum, gdzie złożono kwiaty pod popiersiem komandora Zbigniewa Przybyszewskiego, oddając
w ten sposób symboliczny hołd wszystkim obrońcom Helu.
Baterię odrestaurowano staraniem MOW, dzięki hojności sponsora - gdyńskiej firmy:
27. maja otwarto w naszym muzeum wystawę "ZBRODNIA KATYŃSKA" wypożyczoną z gdańskiego IPN.
Otwarcie tej wystawy zbiegło się z uroczystością zasadzenia przy helskiej szkole dębu katyńskiego, poświęconego pamięci jednej z ofiar katyńskiego mordu - kapitanowi Henrykowi Gorzechowskiemu.
Od początku czerwca 2011r. wprowadzamy PŁATNY WSTĘP do skansenu MOW
Nasze muzeum utrzymuje się i rozwija wyłącznie z wpływów za bilety. Ostatnio bardzo powiększyły się zasoby naszego skansenu i wiele osób nie wchodzi już dalej, do muzeum, choć zapewniam - WARTO !
Wprowadzamy "PRZEPUSTKI" do wejścia na teren skansenu - dorośli płacą 2 zł, dzieci szkolne 1 zł.
Przepustka uprawnia zwiedzających do oglądania:
Skansenu artyleryjskiego - 12 różnych armat związanych z historią Helu,
Fragmentu działa BOFORS 152,4 mm z bat. Laskowskiego,
Czołgu T-34 z brygady Bohaterów Westerplatte,
Wyposażenia morskiego różnego typu (łodzie, wyposażenie pokładowe itp.),
Frekwencja dopisała nad podziw - było nas ok 500 osób! Dopisała też pogoda - idealnie sucha, pogodna, księżycowa noc pomiędzy dniami mżawki i chłodu.
Na stanowisku B2 naszego muzeum (główny budynek) był tłok, jak w szczycie sezonu. Masy dzieci biegały z latarkami, bo szykowały się już na wyprawę kolejką do stanowiska B3 - zamkniętego zwykle na cztery spusty.
Kolejka zrobiła wiele kursów z kompletem pasażerów, zachowując z powodu ciemności wzmożone zasady bezpieczeństwa. Kuchnia polowa serwowała grochówkę marynarską i kiełbasę do pieczenia na ognisku.
Na leśnej scenie, pani Basia Tabor znakomicie zabawiała licznie zgromadzone dzieci, wciagając je do wspólnej zabawy i organizując liczne konkursy - serdecznie dziękujemy za włożone przez nią serce, pracę, staranie i własny czas!
Zgromadzeni przy ognisku i piekący kiełbaski wysłuchali gawędy o działach BOFORSA i mogli obejrzeć fragmenty filmu "Obrona Helu". Wysłuchali także wspaniałego recitalu szantowego pana Sławomira Cieślaka (fot.), wspomaganego w kilku przypadkach przez chórek pieknych pań, wywołanych sposród słuchaczy....
Dziękujemy bardzo panie Sławku, to było wspaniałe!
Po północy goście zaczęli się rozchodzić, ognisko zalano wodą, pogaszono światła - i nad schowanym w lesie muzeum znów zapadła cisza.
Wszystkich chętnych serdecznie zapraszamy na organizowaną przez nas NOC MUZEÓW - zaczynamy o 19-tej.
Oprócz nocnego, bezpłatnego zwiedzania muzeum przewidujemy inne liczne atrakcje - zobaczycie na miejscu sami....
przejazd kolejką wąskotorową
zwiedzanie z latarkami bunkra B3
recital piosenek szantowych
gawęda o działch Boforsa
konkursy dla dzieci
kino "Pod sosnami"
Na miejscu można zakupić napoje chłodzące i kiełbase na ognisko, oraz grochówkę marynarską
- Z A P R A S Z A M Y !
Nasze Muzeum nawiązało współpracę internetową z wydawcą magazynów wojenno-morskich, m.in. "Okręty", "Armia" i "Militaria" -
KAGERO Publishing Sp. z o.o.
W ostatnim, 3 numerze "Okrętów" warto zapoznać się m.in. z artykułem Marcina Westphala - "Okręt liniowy Schleswig-Holstein na tle wydarzeń sierpnia i września 1939 roku - fakty i mity"
9 kwietnia 2011 r.
Teren drogi dojazdowej już nieco obsechł. Na nieoczyszczoną jeszcze działobitnię nr 2 udało się bez uszkadzania terenu lasu wprowadzić małą, ale silną koparkę przeznaczoną do precyzyjnych prac.
Dzięki niej, szybko i sprawnie udało się usunąć warstwę ziemi i korzenie pozostałe po samosiejkach, które wyrosły wewnątrz kręgu działobitni.
Prace renowacyne sponsoruje firma:
Prace przy renowacji baterii "duńskiej" ruszyły w marcu pełną parą. Po ciężkiej, śnieżnej zimie niezwykle utrudniony jest dojazd do baterii. Przewóz ludzi i sprzętu to każdego dnia loteria, czy się nie ugrzęźnie w głębokim błocie. Mimo tego prace przy schronach przebiegają bez większych problemów - zgodnie z planami.
Okazało się natomiast, że czyszczenie działobitni - ze względu na grubą, niezwykłe zbitą i przerośniętą korzeniami warstwę nakładu - przekracza kilkukrotnie przewidzianą w projekcie pracochłonność i pieniądze kończą się w zastraszającym tempie. W dodatku, nakład z korzeni i ziemi musimy wynosić w kubłach, aby taczkami nie rozjeździć i nie zniszczyć lasu.
Takie są realia dziko krzewiącego się tam od ponad 70 lat lasu. Ponadto wszystkie prace wykonuje się na razie ręcznie - nie ma szans na dowiezienie ledwo przejezdną drogą agregatu elektrycznego niezbędnego do przewidzianego w planach uruchomienia narzędzi mechanicznych.
Pierwsze dwa zdjęcia (powyżej) pokazują jak wyglądał krąg działobitni przed rozpoczęciem prac i jak wygląda obecnie, w końcu marca.
Zdjęcie obok pokazuje jeden ze schronów, z wykonanym już wstępnie dojściem dla turystów.
Niezależnie od prac terenowych przygotowywane są bogato ilustrowane tablice informacyjne, które staną na obiektach baterii.
Informację o pracach na baterii "duńskiej" pokazała lokalna "Twoja Telewizja Morska",
można ją obejrzeć == tutaj ==.
W lutym 2011 roku, po pięciu latach wytężonej pracy, opracowaliśmy dostępną także na naszej stronie www, listę zawierającą 2720 nazwisk
obrońców Helu. Adm Steyer, dowódca Rejonu Umocnionego Hel podawał, że stany dzienne wynosiły ok.2800 żołnierzy, a więc dzięki naszej
pracy zidentyfikowaliśmy ponad 97% Obrońców.
Zwracamy się do rodzin Obrońców ze stałym apelem o uzupełnianie i weryfikowanie tej listy, o nadsyłanie do naszego archiwum skanów
zdjęć i dokumentów związanych z Obrońcami Wybrzeża.
Zdjęcie obok nadesłała do naszego archiwum rodzina obrońcy Helu - Stefana Kulasa, uwiecznionego przed wojną, przy wojskowym stole, jako drugi od lewej.
Jest koniec lutego 2011 r., zbliża się wiosna - zaczynają się zaplanowane w MOW prace terenowe. Dzięki hojności sponsora - gdyńskiej firmy
ruszyły przygotowania do prac renowacyjnych.
Na teren tzw. baterii duńskiej, zasłużonej w obronie Helu w 1939 roku, zwieziono materiały, które posłużą do
wykonywania zaplanowanych robót.
Przewidywane ukończenie prac i oddanie terenu baterii do zwiedzania - czerwiec 2011 roku.
W dniu 9 stycznia 2011r. miał miejsce 19 już Finał Wielkiej Orkiestry świątecznej Pomocy. W tegorocznym Finale Muzeum Obrony Wybrzeża grało wraz z
zaprzyjaźnioną Grupą Rekonstrukcji Historycznej "Jack of Dimonds" w Koszalinie. Grupę tę tworzą między innymi koszalińscy modelarze, od kilku lat
budujący modele dla naszego Muzeum. Na ich prośbę przekazaliśmy przedmioty na licytacje. Zlicytowane zostały 4 rodzinne wejściówki do MOW,
dwa komplety Zeszytów Helskich oraz komplet map turystycznych, co było samo w sobie mocną promocją całego Regionu Helskiego. W sumie z licytacji
tych i jeszcze wielu innych przedmiotów, które na aukcje przeznaczyli inni uczestnicy Finału oraz ze zbiórki do puszek uzyskano kwotę ponad
5.200 złotych, która zasili konto WOśP. Kwesta miała miejsce w Galerii Handlowej "Emka" w Koszalinie.
W styczniu 2011 r. całe muzeum skryte jest pod grubą poduszeczką ze śniegu.
Choć wrota sa zamknięte - wewnątrz dalej trwa praca przy eksponatach,
archiwach i bibliotece.