english deutch francis
ruskij cesky

Muzeum Obrony Wybrzeża (MOW) założone i prowadzone przez Stowarzyszenie "Przyjaciele Helu" zajmuje dwa największe obiekty na terenie dawnego Rejonu Umocnionego Hel - symbolu nieugiętej obrony przed niemiecką agresją. Są to pozostałości monstrualnej baterii niemieckiej 406 mm. Zadaniem MOW jest szerzenie wiedzy o obronie Wybrzeża i objęcie opieką wszystkich zabytków militarnych tego rejonu.


AKTUALNOŚCI

..więcej..

NIE POMOGĄ "DOBRE RADY" - TRZEBA NAM KONKRETNEJ WSPÓŁPRACY.
Nie mam obowiązku tłumaczyć się z naszej działalności przed kimkolwiek - jak tylko przed władzami naszego Stowarzyszenia. Uważam jednak, że internautom należy się informacja na palący ostatnio temat. Chcę także wyrazić opinię na pełne jadu oskarżenia autorów niektórych komentarzy - (http://gohel.pl/portal.php?aid=news&news=13265388764f11607cb360f). Nie były to merytoryczne pytania, "co muzeum zrobiło?", tylko oskarżycielska mowa prokuratora, który wprawdzie nie zna akt sprawy, ale i tak wie swoje. Oskarżyciel nie chce poznać prawdy, tylko wskazać winnego. Wielu internautów, czytając te komentarze, może wyrobić sobie fałszywy pogląd na naszą działalność.

1. Obie baterie ("grecka" i "duńska") są wpisane do rejestru zabytków i - bez względu na opinie niektórych komentatorów mają "większy ciężar gatunkowy" niż 3BAS. Bateria "duńska" nie została bynajmniej tylko "odmalowana". Przez rok tworzyliśmy dokumentację, zatwierdzoną przez wojewódzkiego konserwatora zabytków. Pół roku trwały prace konserwatorskie. Co i jak wykonano można stwierdzić, porównując odnowioną baterię "duńską" z "grecką", która dopiero czeka na swojego sponsora.

2. W skład baterii Schleswig-Holstein wchodzi sześć obiektów. "Dziko stojącymi obiektami" były wyłącznie wieża i stanowisko B2, które wykorzystało nasze muzeum. Stanowiska artyleryjskie (B1 i B3) oraz dwa magazyny amunicyjne, są zamknięte od 1945 roku przez właściciela - Marynarkę Wojenną. Niestety, za darmo można zaglądać tylko do zdewastowanych i rozkradanych obiektów. Jeśli chce się je doprowadzić do porządku - pieniądze są niezbędne. Jeśli ktokolwiek zna lepszy sposób - zapraszamy do współpracy. Pomagają nam niektórzy wspaniali wolontariusze i jest to pomoc bezcenna!

3. Przez pierwsze dwa lata mieliśmy siermiężne wystawy, nie wszystkie pomieszczenia były zagospodarowane. Dlatego opłaty były symboliczne. Jesteśmy muzeum stowarzyszeniowym, nie otrzymujemy żadnych dotacji. Jedyne przychody pochodzą ze sprzedaży biletów. Przez sześć lat wszystkie zyski wkładaliśmy w rozwój muzeum. Zaczynaliśmy od wystaw umieszczonych w antyramach, w których co dwa miesiące wymienialiśmy zadrukowany papier, ponieważ od wilgoci grzyb "zjadał" nasze wydruki. Co roku jednak podnosiliśmy standard. Obecnie (jak nas oceniają inni) nie musimy mieć kompleksu niższości. Krytykanci nie mają najmniejszego pojęcia o kosztach utrzymania muzeum. Dla przykładu podam, że trzeba przekonać do odwiedzin u nas ponad 7 000 osób, żeby pokryć roczny koszt energii elektrycznej, 200 osób żeby zakupić jedną gablotę muzealną (a mamy ich 40), ponad 500 osób żeby odnowić jedną armatę (a mamy ich 11) itd… Koszty wstępu do naszego muzeum - o wiele niższe niż w innych porównywalnych placówkach -podzieliliśmy pomiędzy obiekty muzeum tak, aby każdy, ze względu na zasobność portfela czy zainteresowania, może wybrać odpowiadającą mu wersję. Skoro jest tak ciężko z finansami, to jak dajemy sobie radę? Może dlatego, że jesteśmy chyba jedynym w Polsce muzeum, które nie ma ani jednego etatu.

4. Wyjazd do baterii Trondenes w Norwegii to pięć dni podróży w obie strony i półtora dnia robienie dokumentacji na miejscu. Jej plonem jest szczegółowa dokumentacja fotograficzna i filmowa oraz zdobycie dla muzeum ogromnej wiedzy na temat unikalnych dział. Ponadto, efektem tych kontaktów jest uzyskanie oryginalnego pocisku 406 mm wraz z łuską, narzędzi specjalistycznych i drobnych części do armaty 406 mm. Koszt całej wyprawy jest mniejszy niż ew.cena tych eksponatów liczona po cenie złomu! Oby wszystkie podróże służbowe były tak owocne.

5. Wielu komentatorów postulując muzeum np. na 3 BAS wykazuje się całkowitą niewiedzą. Pomijając sprawę bardo niewielkich pomieszczeń 3BAS - co już jest problemem dla zrobienia muzeum, to do chwili obecnej, 3 BAS jest własnością Marynarki Wojennej. Nikt nie mógł i nadal nie może urządzać tam czegokolwiek, zwłaszcza muzeum. Ogromnie trudno jest uzyskać takie obiekty do zagospodarowania. Muzeum od czterech lat zabiega o przekazanie leżącego w pobliżu Helu przestronnego i niezagospodarowanego obecnie stanowiska nr 3 bat.Schleswig-Holstein. Interweniowaliśmy u ministra Sikorskiego, ministra ochrony środowiska, ministra rolnictwa i wreszcie u prezydenta Komorowskiego. Obecnie sprawa jest rozpatrywana u wojewody pomorskiego. Nawet jeśli "ktoś" otrzymałby za darmo 3 BAS, to czy zdecydował by się na utworzenie tam muzeum? Pierwszym pytaniem jest: kto pokryje koszty utrzymania? - bo przecież nie wpływy z biletów. Każdy może spróbować - nasze muzeum utworzyła i nadal prowadzi grupa czterech zapaleńców (wszyscy renciści lub emeryci), którym się chciało i nadal chce, pomimo tak niesprawiedliwych oszczerstw i pomówień. W Helu czeka kilkanaście obiektów militarnych na ratunek i zagospodarowanie. Nierealny jest jednak pomysł, że skoro nasze muzeum dało radę zająć się jakimś z obiektów, to ma obowiązek i fizyczne możliwości przejąć wszystkie.

6. Od 2008 roku prowadzimy starania o powrót do Helu dużo ważniejszego niż 3 BAS działa - Boforsa 152,4 mm z bat. Heliodora Laskowskiego, wsławionego 32 dniową obrona Helu. Nikt nam w tych staraniach nie pomaga, choć licznie odwiedzający nas notable popierają ten pomysł - prywatnie. Pomysł powrotu Mu-2 z 3 BAS do Helu jest cenny - ale bez stałego zagospodarowania 3BAS na cel muzealny - kompletnie nierealny.

7. Na helskim cyplu rzeczywiście prawie wszystkie obiekty są chronione (wpisane do rejestru zabytków). Nie wierzę jednak, że jakikolwiek miłośnik militariów może być przekonany że wszystkie obiekty (prawie 200) są pod realną opieką muzeum i wprowadzony tym mniemaniem w błąd nie może wspomóc nas interwencją w odpowiednich instytucjach. Proszę dzielić się z nami na forum z rezultatami takich interwencji i konkretnych działań.

8. Przedstawiciel muzeum zawoził liczne ekipy TV i na 3BAS i na baterię "grecka". Nie da się zresztą inaczej, ponieważ 3BAS styka się z baterią "Grecką". Większość wypowiedzi była poświęcona na krytyczną ocenę dewastacji 3 BAS. Te wypowiedzi nie ukazały się na antenie, ale nie mamy wpływu na to, co pokazują poszczególne redakcje TV.

9. Niestety to prawda, że nie wiedzieliśmy co rozpoczęto na 3 BAS. Wprawdzie nie można było , w odległości 8 km od miasta, usłyszeć, a tym bardziej zobaczyć pracujących w środku lasu maszyn (dwie sztuki: koparka i wywrotka), ale mogliśmy liczyć na powiadomienie nas przez służby wojskowe lub leśne o swoich planach. Niestety, nikt z współpracujących z nami na co dzień służb się z takimi zamiarami nie zdradził. Dowiedzieliśmy się dopiero z forum internetowego od turystów, którzy przyjechali do nas na ferie zimowe. Natychmiast powiadomiliśmy o pracach władze miasta, nadleśnictwo i wojewódzkiego konserwatora zabytków. Sprawą zainteresowała się także Żandarmeria Wojskowa.

10. Jeśli chcemy by coś zostało dla przyszłych pokoleń musimy sami o to walczyć i ostrzegać wcześniej by odpowiedni ludzie mieli czas na podjęcie odpowiednich działań. Gdy tylko pojawiła się taka szansa, że dwa obiekty, właśnie te niemieckie zostały przekazane miastu Hel przez MW zostały one odnowione i przekształcone przez nas w muzeum. Są to JEDYNE obiekty militarne na Helu, gdzie ktoś poza wojskiem, może zgodnie z prawem dokonywać renowacji czy adaptacji na cele muzealne. Także odrestaurowane przez nas stanowisko baterii im. Laskowskiego na cyplu jest nadal w gestii wojska. Kiedy my mieliśmy pomysł na ratowanie militariów helskich, zakasaliśmy rękawy i sami wzięliśmy się do roboty, choć jest nas tak niewielu. Dlatego mam prawo powiedzieć: helskie obiekty militarne potrzebują działania a nie recept.

Ryszard Kretkiewicz
Dyrektor Muzeum Obrony Wybrzeża

kliknij, aby powiększyć Prace "likwidacyjne" na 3BAS - dewastacja baterii "Greckiej"

W dniu 28 XII 2011 roku przedstawiciele naszego Muzeum, zaalarmowani przez licznych miłośników fortyfikacji helskich dokonali wizji lokalnej na 3 BAS w rejonie Hel-Bór. RZI - jako właściciel 3BAS, zlecił firmie KOBUD S.C. ze Środy Śląskiej "rekultywację terenu 3 BAS" w celu przekazania terenu Lasom Państwowym.
Efekt tej "rekultywacji" jest bardzo żałosny - dla nas to raczej dewastacja. Z wnętrza obiektów baterii (JEDYNEJ powojennej baterii stałej kalibru 152,4 mm = 6 cali) wycięto niemal wszystkie elementy metalowe, zamurowano wejścia i zasypano działobitnie ziemią i gruzem.

Ciężki sprzęt rozrył całą okolicę i to co było wcześniej pięknym lasem inkrustowanym gdzieniegdzie bunkrami - stało sie rozjeżdżonym, zdewastowanym placem budowy. Przy okazji wycięto całą masę drzew - czy to też w ramach przywrócenia wyglądu lasu?
Zagrożone są dwa świetnie zachowane dalmierze - staramy sie interweniować - ale RZI działa w majestacie prawa i nasze szanse są nikłe...
Absolutnym skandalem jest jednak zasypanie ziemią zabytkowej baterii "Greckiej" (wpisana do Rej. Zabytków A 1200 z dnia 15.06.1999) znajdującej się opodal - i tę sprawę zgłosiliśmy do konserwatora zabytków.

Nie my to wywołaliśmy całe zamieszanie, nie my zawiadomiliśmy media. Niezliczone interwencje miłosników historii spowodowały wielki szum medialny, którego skala zaskoczyła i nas. Zjechały do nas liczne ekipy telewizyjne i filmowały w terenie zasypane obiekty baterii. Mamy nadzieję, że wpłynie to na wieksze zainteresowanie helskimi zabytkami militarnymi i na zwiększenie szacunku dla nich. A może także decydenci spojrzą łaskawszym okiem na nasze nieustanne starania o przejmowanie opieki nad kolejnymi obiektami?

Zdjęcie obok (autor: Alkali, zaczerpniete bez uzgodnienia z http://odkrywca.pl/pokaz_watek.php?id=697974) to zasypany schron agregatu z 3 BAS. Czy takie bezsensowne, paskudne i nietrwałe kopce ziemi, to naprawdę cel Lasów Państwowych? Czy instytucje państwowe mają tak dużo pieniedzy, a tak mało zwykłego rozsądku - aby pieniądze wyrzucać na niszczenie pamiątek historii? Bo z OCHRONĄ PRZYRODY takie działanie ma bardzo mało wspólnego...

^ do góry


kliknij, aby powiększyć Boże Narodzenie 2011 r. w MOW

Wszystkim sympatykom naszego Muzeum życzymy wesołych, zdrowych i spokojnych Świąt
oraz wiele szczęścia i pomyślności w nowym, 2012 roku.

^ do góry


kliknij, aby powiększyć POŻEGNANIE Z CZOŁGIEM

27 listopada z naszego muzeum "odleciał" na zawsze czołg T-34, który od kilku lat był dla wielu zwiedzających znaczącym akcentem MOW.
Czołg był nam bezpłatnie wypożyczony przez państwa Godziszewskich, którzy obecnie zabrali swoją własność. Dziękujemy im za lata, gdy czołg stał na naszym terenie i cieszył oczy zwiedzających.
Niestety nie stać nas na zakup tego typu eksponatu, choć trzeba mieć nadzieję, że może dobry los coś z czasem przyniesie...
Transport turbiny i armaty, a potem załadunek czołgu była to wielodniowa, trudna operacja. Ciężkie pojazdy wielokrotnie grzęzły na wewnętrznych, piaszczystych drogach muzeum. Kontynuacja prac wymagała ściagania sprzętu i ludzi do pomocy - bez nich nie dalibyśmy sobie rady.
Dziekujemy ludziom dobrej woli, którzy wspomagali nas w potrzebie. To także dzięki nim nasze muzeum istnieje i rozwija się.

^ do góry


kliknij, aby powiększyć ARMATA B-13, ostatni eksponat z dawnego skansenu MW w Helu

27 listopada ostatni eksponat ze zlikwidowanego skansenu Marynarki Wojennej w Helu stanął na przygotowanym stanowisku. Jest to popularna armata morska B-13 kalibru 130 mm, największa z armat w naszym skansenie. Takie armaty stały m.in. na powojennej bat.Laskowskiego oraz były używane w wieżach dwudziałowych na powojennych niszczycielach GROM i WICHER.

^ do góry


kliknij, aby powiększyć TURBINA Z WICHRA PRZYJECHAŁA DO MOW

18 listopada do MOW przyjechał przedostatni eksponat ze zlikwidowanego skansenu Marynarki Wojennej w Helu. Jedna z dwu turbin parowych (moc 30 tys KM) napędzających niszczyciel WICHER II (1958-1974 r.) stanęła przy wejściu do naszego muzeum i już niedługo zostanie uzupełniona o tablicę informacyjną. Mamy nadzieję, że ten ciekawy eksponat będzie zachęcał do odwiedzenia naszego muzeum.

^ do góry


kliknij, aby powiększyć OBCHODY 11 LISTOPADA 2011 r.

11 listopada Helanie zgromadzili się pod latarnią morską dla uczczenia Święta Niepodległości. Obchody podkreśliły, że spotykamy się na radosnym święcie jedności, że żyjemy od urodzenia w kraju bez wojen, że każdy z nas powinien okazać, że jest dumny być Polakiem. Po przemówieniu przedstawiciela stowarzyszenia "Przyjaciele Helu" i złożeniu kwiatów pod tablicą marszałka Piłsudzkiego nastąpił przemarsz ulicami Helu pod pomnik Jana Myślisza, Kaszuba zasłużonego w walce o wolność Polski. Po przemówieniu przedstawiciela Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego zebrani złożyli kwiaty pod pomnikiem J.Myślisza i rozeszli się do domów, udekorowani wstążeczkami w barwach narodowych.
Organizatorem dzisiejszego święta było Muzeum Obrony Wybrzeża.

^ do góry


kliknij, aby powiększyć REMONT WIEŻY KIEROWANIA OGNIEM

Trwa remont górnej części wieży dalmierza. Wytrzymał tylko pięć lat od ostatniego remontu. Po usunięciu skruszałego betonu zostanie wylana nowa warstwa, a następnie pokryje się całość ochronną powłoką z tworzywa. Staramy się zdążyć przed jesiennymi deszczami.
Na fot. obok prowadzący prace alpinista i współpracownik naszego Muzeum - popularny "Pająk" - Robert Pasecki.

^ do góry


kliknij, aby powiększyć PLENERY MALARSKIE W MOW

Nasze muzeum jest współorganizatorem czteroetapowego konkursu fotograficzno-plastycznego dla helskiej młodzieży. Na naszych plenerach powstało już wiele wspaniałych prac. Najważniejsza jest jednak dla nas aktywacja młodzieży i zbliżenie ich do naszego Muzeum. Na fotografii - helska młodzież demonstruje swoje dzieła - efekty pierwszego z plenerów.

^ do góry


kliknij, aby powiększyć Chrzest żaglowca KAPITAN BORCHARDT

8. października 2011 r. w Gdańsku odbył się uroczysty chrzest szkunera KAPITAN BORCHARDT, któremu patronuje nasze muzeum. Matka chrzestna - pani minister Anna Wypych-Namiotko, po wypowiedzeniu formuły chrztu, rozbiła butelkę oryginalnego szampana o burtę statku. Na uroczystości było kilkaset osób, z władzami Gdańska na czele, ale nie zabrakło też przedstawicieli Szczecina, Gdyni, no i oczywiście przedstawicieli naszego Muzeum Obrony Wybrzeża w Helu. Uroczystość zaszczycili swoją obecnością także komandorowie, kapitanowie, żeglarze i zwykli mieszkańcy. Przyjechały dzieci ze szkół noszących imię Karola Borchardta. Prezes PZŻ przekazał banderę narodową, a prezydent Gdańska banderę z herbem miasta. Wręczono także banderę Szczecina. Nasze Muzeum przekazało do messy szkunera plakietę upamiętniającą postać kapitana Borchardta i ufundowało specjalne medale pamiątkowe z okazji chrztu żaglowca.
Na zakończenie części oficjalnej orkiestra zagrała hymn narodowy i na flagsztoku załopotała bandera narodowa.

Życzymy pomyślnych pływań i wyszkolenia mnóstwa świetnych żeglarzy. Gorąco namawiamy do zapisywania się na rejsy na stronie kapitanborchardt.pl
Na fot. obok Pani Anna Wypych-Namiotko w towarzystwie właścicieli statku i zaproszonych gości.

^ do góry


kliknij, aby powiększyć Jest już książka "BOHATER OBRONY HELU kmdr por.ZBIGNIEW PRZYBYSZEWSKI 1907-1952"

2. października, z udziałem naszego muzeum, odbyły się uroczystości ku czci helskich bohaterów broniących Helu w 1939 roku. Po przemówieniu przypominającym tragiczny los komandora Zbigniewa Przybyszewskiego straconego niewinnie po stalinowskim procesie, odbyła się przysięga pierwszej grupy helskich "strzelców". Po uroczystości odbyła się pod helskim ratuszem promocja poświęconej komandorowi Zbigniewowi Przybyszewskiemu książki autorstwa Krzysztofa Zajączkowskiego.
Na fotografii obok: p. Janina Bogusławska-Narloch, wnuczka komandora Przybyszewskiego , oraz autor książki - p.Krzysztof Zajączkowski.

Sprzedaż książki w dniu promocji przekroczyła nasze wszelkie oczekiwania. Ta ciekawie napisana książka znajduje się już w sprzedaży w naszym muzeum.

^ do góry


kliknij, aby powiększyć "BOHATER OBRONY HELU kmdr por.ZBIGNIEW PRZYBYSZEWSKI 1907-1952"

2. października, w rocznicę zakończenia walk o Hel w 1939 roku, odbędzie się pod helskim ratuszem uroczysta promocja nowej książki historyka Krzysztofa Zajączkowskiego, poświęconej naszemu wspaniałemu helskiemu bohaterowi - Zbigniewowi Przybyszewskiemu.
Niemal 60 lat minęło od tragicznej śmierci Przybyszewskiego - zastrzelonego w wyniku kapturowego procesu stalinowskiego - i dopiero teraz możemy mówić otwarcie i bez ogródek o tej wspaniałej postaci, będącej także patronem naszego muzeum

^ do góry


kliknij, aby powiększyć 1. września 2011 r. - szkuner KAPITAN BORCHARDT w Helu

Do helskiego portu - jako pierwszego w Polsce - wszedł trójmasztowy szkuner gaflowy Kapitan Borchardt (już pod polską banderą, ale jeszcze pod nazwą "Najaden"). Jego długość z bukszprytem wynosi 45 m, zanurzenie 3,21 m, a ożaglowanie 600 m2
Ten łączący w sobie tradycję i nowoczesność - najnowszy, a zarazem najstarszy polski żaglowiec (zbudowany w 1918 roku) zakupiła właśnie w Szwecji grupa żeglarzy-entuzjastów. Planują prowadzić na nim szkolenia żeglarskie i pielęgnować najcenniejsze wartości polskiej kultury morskiej, nawiązując do borchardtowskich tradycji "Lwowa" i "Daru Pomorza".
Muzeum Obrony Wybrzeża objęło szkuner patronatem honorowym, organizując jednocześnie uroczyste powitanie jachtu. Jacht witali przedstawiciele władz Helu, oficjalni goście z panią wiceminister infrastruktury Anną Wypych - Namiotko i panią Ewą Ostrowską - byłą sekretarką kapitana Borchardta, oraz ponad 500 widzów. Przedstawiciele MOW przekazali dla szkunera skrzynię wyładowaną książkami Borchardta oraz innymi prezentami.

^ do góry


kliknij, aby powiększyć 16. sierpnia 2011 r. - Dioramy militarne w MOW

Rekonstruktorzy "niemieccy" rozlokowani w Muzeum Obrony Wybrzeża przygotowali liczne dioramy militarne, pokazując wiele ciekawych i unikalnych egzemplarzy sprzętu ciężkiego i armat. Na zdjęciu niszczyciel czołgów wjeżdżający w bramę MOW.

^ do góry


kliknij, aby powiększyć 15. sierpnia - Święto Wojska Polskiego

Dziś w Helu, w uroczystym przemarszu przez całe miasto wzięli liczny udział przedstawiciele helskich władz, instytucji i organizacji - w tym oczywiście przedstawiciele naszego Muzeum Obrony Wybrzeża. Mimo mżącego, a potem już padającego deszczu do pochodu dołączyły nieprzeliczone masy turystów. Przemarsz otwierała wspaniale grająca orkiestra dudziarska "Częstochowa Pipes & Drums" i oddelegowany oddział Wojska Polskiego. Pod pomnikiem Obrońców Helu wartę honorową trzymali zarówno polscy żołnierze, jak i rekonstruktorzy w historycznych mundurach brytyjskich i amerykańskich. Po odegraniu hymnu polskiego i salwie honorowej odczytano apel poległych, a zgromadzone delegacje złożyły kwiaty, oddając cześć zarówno obrońcom Helu, jak i innym poległym na frontach wojen związanych z dziejami naszego narodu.
Dzisiejsza uroczystość to także oficjalny początek kolejnej, helskiej imprezy DDay - Hel odbywającej się w Helu już od wielu lat.
Nasze Muzeum Obrony Wybrzeża jak co roku sponsoruje DDay - Hel bezpłatnie goszcząc rekonstruktorów z grupy "niemieckiej", udostępniając im teren Muzeum i ponosząc koszty związane z ich pobytem.

^ do góry


kliknij, aby powiększyć KINO POLOWE w MOW

W końcu lipca 2011 r. w naszym muzeum ruszyło KINO POLOWE. Umieszczone pod gołym niebem nadaje non-stop filmy dla zwiedzających mzealny skansen. Wyświetlane filmy to przede wszystkim wyprodukowane przez Stowarzyszenie "Przyjaciele Helu" filmy z podwodnego życia Bałtyku. Ponadto, na ekranie KINA POLOWEGO pojawiają się filmy związane z bieżącymi wydarzeniami w naszym muzeum. Zawsze znajdziecie tu coś ciekawego!

^ do góry


kliknij, aby powiększyć XI Buchta w helskim MOW

W dniach 11-12 czerwca 2011 r. na specjalnie zaimprowizowanej scenie Muzeum Obrony Wybrzeża odbył się XI Festiwal twórczości morskiej "Buchta". W tym roku całość festiwalu znalazła gościnę na terenie naszego Muzeum. Licznie stawili się młodzi wykonawcy, dopisała pogoda, a nasza kuchnia polowa wspierała siły uczestników gorącym posiłkiem. Laureaci otrzymali decyzją jury wspaniałe nagrody - i żaden z wykonawców nie odszedł z pustymi rękoma, podarki otrzymali wszyscy. Nasza improwizowana scena, na której odbyły się występy jest dopiero zaczątkiem tego, o czym marzymy. Mamy już wstępne projekty sceny i widowni z prawdziwego zdarzenia, szukamy projektanta, sponsora i wykonawcy.

^ do góry


kliknij, aby powiększyć 3. czerwca 2011 r. - OTWARCIE BATERII "DUŃSKIEJ"

W samo południe na baterii "Duńskiej" zgromadziły się tłumy - zarówno zaproszonych gości, jak i licznych zainteresowanych - z Helu, a także turystów. Pan Minister Środowiska Prof. Andrzej Kraszewski
(przemawia na fot. z lewej) z udziałem dyrektora firmy Hamilton uroczyście otworzył stanowisko odrestaurowanej baterii "Duńskiej", zasłużonej w obronie Helu w 1939r.
Po zwiedzeniu baterii goście przejechali melexami do siedziby muzeum, gdzie złożono kwiaty pod popiersiem komandora Zbigniewa Przybyszewskiego, oddając w ten sposób symboliczny hołd wszystkim obrońcom Helu.
Baterię odrestaurowano staraniem MOW, dzięki hojności sponsora - gdyńskiej firmy:

J.S.HAMILTON POLAND Ltd

^ do góry


kliknij, aby powiększyć WYSTAWA O KATYNIU

27. maja otwarto w naszym muzeum wystawę "ZBRODNIA KATYŃSKA" wypożyczoną z gdańskiego IPN.
Otwarcie tej wystawy zbiegło się z uroczystością zasadzenia przy helskiej szkole dębu katyńskiego, poświęconego pamięci jednej z ofiar katyńskiego mordu - kapitanowi Henrykowi Gorzechowskiemu.

^ do góry


kliknij, aby powiększyć Od początku czerwca 2011r. wprowadzamy PŁATNY WSTĘP do skansenu MOW

Nasze muzeum utrzymuje się i rozwija wyłącznie z wpływów za bilety. Ostatnio bardzo powiększyły się zasoby naszego skansenu i wiele osób nie wchodzi już dalej, do muzeum, choć zapewniam - WARTO !
Wprowadzamy "PRZEPUSTKI" do wejścia na teren skansenu - dorośli płacą 2 zł, dzieci szkolne 1 zł.
Przepustka uprawnia zwiedzających do oglądania:
  • Skansenu artyleryjskiego - 12 różnych armat związanych z historią Helu,
  • Fragmentu działa BOFORS 152,4 mm z bat. Laskowskiego,
  • Czołgu T-34 z brygady Bohaterów Westerplatte,
  • Wyposażenia morskiego różnego typu (łodzie, wyposażenie pokładowe itp.),
  • Min i torped Marynarki Wojennej,
  • Ziemnych stanowisk strzeleckich,
  • Kolekcji betonowych bunkrów wartowniczych,
  • Sprzętu wojskowego różnego typu,
  • Kolejki i wagoników jako ekspozycji stałej,
  • Kolumnady suwnicy największej baterii świata,
  • Historycznych samochodów pożarniczych,
  • Odpoczynku w helskim lesie wśród militariów.
FOTOGRAFOWANIE SUROWO NAKAZANE !

^ do góry


kliknij, aby powiększyć 14. maja 2011 r. odbyła się NOC MUZEÓW

Frekwencja dopisała nad podziw - było nas ok 500 osób! Dopisała też pogoda - idealnie sucha, pogodna, księżycowa noc pomiędzy dniami mżawki i chłodu.
Na stanowisku B2 naszego muzeum (główny budynek) był tłok, jak w szczycie sezonu. Masy dzieci biegały z latarkami, bo szykowały się już na wyprawę kolejką do stanowiska B3 - zamkniętego zwykle na cztery spusty. Kolejka zrobiła wiele kursów z kompletem pasażerów, zachowując z powodu ciemności wzmożone zasady bezpieczeństwa. Kuchnia polowa serwowała grochówkę marynarską i kiełbasę do pieczenia na ognisku.
Na leśnej scenie, pani Basia Tabor znakomicie zabawiała licznie zgromadzone dzieci, wciagając je do wspólnej zabawy i organizując liczne konkursy - serdecznie dziękujemy za włożone przez nią serce, pracę, staranie i własny czas!
Zgromadzeni przy ognisku i piekący kiełbaski wysłuchali gawędy o działach BOFORSA i mogli obejrzeć fragmenty filmu "Obrona Helu". Wysłuchali także wspaniałego recitalu szantowego pana Sławomira Cieślaka (fot.), wspomaganego w kilku przypadkach przez chórek pieknych pań, wywołanych sposród słuchaczy.... Dziękujemy bardzo panie Sławku, to było wspaniałe!
Po północy goście zaczęli się rozchodzić, ognisko zalano wodą, pogaszono światła - i nad schowanym w lesie muzeum znów zapadła cisza.

^ do góry


kliknij, aby powiększyć NOC MUZEÓW - 14. maja 2011 r.

Wszystkich chętnych serdecznie zapraszamy na organizowaną przez nas NOC MUZEÓW - zaczynamy o 19-tej.
Oprócz nocnego, bezpłatnego zwiedzania muzeum przewidujemy inne liczne atrakcje - zobaczycie na miejscu sami....
  • przejazd kolejką wąskotorową
  • zwiedzanie z latarkami bunkra B3
  • recital piosenek szantowych
  • gawęda o działch Boforsa
  • konkursy dla dzieci
  • kino "Pod sosnami"
Na miejscu można zakupić napoje chłodzące i kiełbase na ognisko, oraz grochówkę marynarską
- Z A P R A S Z A M Y !

^ do góry


kliknij, aby powiększyć WSPÓŁPRACA MOW z KAGERO

Nasze Muzeum nawiązało współpracę internetową z wydawcą magazynów wojenno-morskich, m.in. "Okręty", "Armia" i "Militaria" - KAGERO Publishing Sp. z o.o.

W ostatnim, 3 numerze "Okrętów" warto zapoznać się m.in. z artykułem Marcina Westphala - "Okręt liniowy Schleswig-Holstein na tle wydarzeń sierpnia i września 1939 roku - fakty i mity"

^ do góry


kliknij, aby powiększyć PRACE NA BATERII DUŃSKIEJ - KONTYNUACJA

9 kwietnia 2011 r.
Teren drogi dojazdowej już nieco obsechł. Na nieoczyszczoną jeszcze działobitnię nr 2 udało się bez uszkadzania terenu lasu wprowadzić małą, ale silną koparkę przeznaczoną do precyzyjnych prac.
Dzięki niej, szybko i sprawnie udało się usunąć warstwę ziemi i korzenie pozostałe po samosiejkach, które wyrosły wewnątrz kręgu działobitni. Prace renowacyne sponsoruje firma:

J.S.HAMILTON POLAND Ltd

^ do góry


kliknij, aby powiększyćkliknij, aby powiększyć

kliknij, aby powiększyć
PRACE PRZY RENOWACJI BATERII DUŃSKIEJ

Prace przy renowacji baterii "duńskiej" ruszyły w marcu pełną parą. Po ciężkiej, śnieżnej zimie niezwykle utrudniony jest dojazd do baterii. Przewóz ludzi i sprzętu to każdego dnia loteria, czy się nie ugrzęźnie w głębokim błocie. Mimo tego prace przy schronach przebiegają bez większych problemów - zgodnie z planami.
Okazało się natomiast, że czyszczenie działobitni - ze względu na grubą, niezwykłe zbitą i przerośniętą korzeniami warstwę nakładu - przekracza kilkukrotnie przewidzianą w projekcie pracochłonność i pieniądze kończą się w zastraszającym tempie. W dodatku, nakład z korzeni i ziemi musimy wynosić w kubłach, aby taczkami nie rozjeździć i nie zniszczyć lasu.
Takie są realia dziko krzewiącego się tam od ponad 70 lat lasu. Ponadto wszystkie prace wykonuje się na razie ręcznie - nie ma szans na dowiezienie ledwo przejezdną drogą agregatu elektrycznego niezbędnego do przewidzianego w planach uruchomienia narzędzi mechanicznych.

Pierwsze dwa zdjęcia (powyżej) pokazują jak wyglądał krąg działobitni przed rozpoczęciem prac i jak wygląda obecnie, w końcu marca.
Zdjęcie obok pokazuje jeden ze schronów, z wykonanym już wstępnie dojściem dla turystów.
Niezależnie od prac terenowych przygotowywane są bogato ilustrowane tablice informacyjne, które staną na obiektach baterii.

Informację o pracach na baterii "duńskiej" pokazała lokalna "Twoja Telewizja Morska",
można ją obejrzeć == tutaj ==.

^ do góry


kliknij, aby powiększyć LISTA OBROŃCÓW HELU W 1939 ROKU

W lutym 2011 roku, po pięciu latach wytężonej pracy, opracowaliśmy dostępną także na naszej stronie www, listę zawierającą 2720 nazwisk obrońców Helu. Adm Steyer, dowódca Rejonu Umocnionego Hel podawał, że stany dzienne wynosiły ok.2800 żołnierzy, a więc dzięki naszej pracy zidentyfikowaliśmy ponad 97% Obrońców.

Zwracamy się do rodzin Obrońców ze stałym apelem o uzupełnianie i weryfikowanie tej listy, o nadsyłanie do naszego archiwum skanów zdjęć i dokumentów związanych z Obrońcami Wybrzeża.
Zdjęcie obok nadesłała do naszego archiwum rodzina obrońcy Helu - Stefana Kulasa, uwiecznionego przed wojną, przy wojskowym stole, jako drugi od lewej.

^ do góry


kliknij, aby powiększyć PRZYGOTOWANIA DO RENOWACJI BATERII DUŃSKIEJ
Jest koniec lutego 2011 r., zbliża się wiosna - zaczynają się zaplanowane w MOW prace terenowe. Dzięki hojności sponsora - gdyńskiej firmy

J.S.HAMILTON POLAND Ltd

ruszyły przygotowania do prac renowacyjnych.
Na teren tzw. baterii duńskiej, zasłużonej w obronie Helu w 1939 roku, zwieziono materiały, które posłużą do wykonywania zaplanowanych robót.
Przewidywane ukończenie prac i oddanie terenu baterii do zwiedzania - czerwiec 2011 roku.

^ do góry


kliknij, aby powiększyć XIX finał WOŚP w Galerii EMKA - Koszalin
W dniu 9 stycznia 2011r. miał miejsce 19 już Finał Wielkiej Orkiestry świątecznej Pomocy. W tegorocznym Finale Muzeum Obrony Wybrzeża grało wraz z zaprzyjaźnioną Grupą Rekonstrukcji Historycznej "Jack of Dimonds" w Koszalinie. Grupę tę tworzą między innymi koszalińscy modelarze, od kilku lat budujący modele dla naszego Muzeum. Na ich prośbę przekazaliśmy przedmioty na licytacje. Zlicytowane zostały 4 rodzinne wejściówki do MOW, dwa komplety Zeszytów Helskich oraz komplet map turystycznych, co było samo w sobie mocną promocją całego Regionu Helskiego. W sumie z licytacji tych i jeszcze wielu innych przedmiotów, które na aukcje przeznaczyli inni uczestnicy Finału oraz ze zbiórki do puszek uzyskano kwotę ponad 5.200 złotych, która zasili konto WOśP. Kwesta miała miejsce w Galerii Handlowej "Emka" w Koszalinie.

^ do góry


kliknij, aby powiększyć Zimowe dni w MOW
W styczniu 2011 r. całe muzeum skryte jest pod grubą poduszeczką ze śniegu.
Choć wrota sa zamknięte - wewnątrz dalej trwa praca przy eksponatach, archiwach i bibliotece.

^ do góry


Aktualności archiwalne 2009-10

Aktualności archiwalne 2006-08


Wszelkie prawa zastrzeżone. Zabrania sie wykorzystania powyższych materiałów tekstowych oraz zdjęć bez zgody włascicieli.
Copyright © by Stowarzyszenie "Przyjaciele Helu"

2007 © biker